Nie było mnie. Przepraszam, że tak długo czekaliście. Jest tu jeszcze ktoś? Ktokolwiek? Nie? Cóż. Nie spodziewałam się, żeby było inaczej, szczerze mówiąc.
Wiem, że publikując ten post rzucam go w pustkę, ale nie mogłam się oprzeć, żeby nie zajrzeć tutaj po tak długim czasie.Przepraszam, że Was zostawiłam. Przepraszam, że nie dokończyłam tego ostatniego opowiadania. Gdzieś po drodze zgubiłam wenę i nie mogłam jej odnaleźć, aż do teraz.
Nie dokończę Zimowej Opowieści. Przykro mi, ale straciłam nadzieję na to, że to opowiadanie samo wyciągnie się z impasu w którym się znalazło.
Mam za to inne ogłoszenie. Pracuję nad nowym opowiadaniem. Nie jest jeszcze skończone, fakt. Tak naprawdę to wciąż jest tylko szkicem w mojej głowie, ale pomyślałam, że warto byłoby spróbować. Follow The Ginger Cat, tak będzie się nazywało nowe opowiadanie.
Przepraszam, że nie dokończę Zimowej Opowieści.
Przepraszam jeszcze raz.
Do zobaczenia wkrótce. Mam nadzieję!
~ Bainel.
